wtorek, 9 kwietnia 2013

Vichy Idealia Cream BB - czy idealny?


W połowie marca dotarła do mnie paczuszka, w której znajdował się krem BB Vichy Idealia do testów z akcji organizowanej przez Vichy. Po prawie trzech tygodniach mogę o nim trochę więcej opowiedzieć. I to jest dzisiejszy bohater


Vichy Idealia BB Cream




Skład:  

Aqua, Isononyl Isononanoate, Glycerin, Octocrylene, Homosalate, Ethylhexyl Salicylate, Dimethicone, Diisopropyl Sebacate, Sucrose Tristearate, Styrene Acrylates, Polysorbate 61, Peg-12 Dimethicone, Peg-8 Laurate, Carbomer, Saccharomyces/Xylinum/Black Tea Fermebt, Triethanolamine, Dimethiconol, Parfum Fragrance, Sodium Steroyl, Glutamine, Sodium Hyaluronate, Alumina, Phenoxyethanol, Tocopheryl Disodium Edta, Caprylyl Glycol Biosaccharide Gum-1, Xanthan Gum, +/- May Contain: CI 77891 Titanium Dioxide, CI 77491, CI 77492, CI 77499 Iron Sxides, Mica Code Fil: B158615/2.

Opakowanie: 
Opakowanie bardzo praktyczne, ładnie dopasowuje się do dłoni. Kosmetyk nie wycieka gdy jest przechylony. Kolorystyka tubki miła dla oka oraz  kobieca i zmysłowa.
Konsystencja: 

Półpłynna o beżowym kolorze z rozświetlającymi drobinkami w środku.


Użytkowanie: 

Kosmetyk łatwo się nakłada, nie brudzi, nie pozostawia śladów na ubraniach. Trwały, utrzymuje się cały dzień. Jednak szybko ubywa przy codziennym użytkowaniu. Po trzech tygodniach produktu zostało mniej niż połowa.
Zapach: 


Zapach bardzo przyjemny, kwiatowy. Utrzymuje się długo ale nie jest uciążliwy. Dzięki niemu można było poczuć wiosnę, w te jeszcze zimowe dni wiosny.

Opinia: 

Po otwarciu koperty z kremem do testów, byłam przerażona gdyż dostałam odcień teinte medium (ciemny). Mam jasną karnację i przestraszyłam się, że po nałożeniu kremu będę wyglądać jakbym nosiła maskę. I moja codzienna szarość zamieni się w sztuczny brąz. Ale jednak tak się nie stało. Po nałożeniu kremu, twarz wyglądała naturalnie i nie była zbyt ciemna. Jako krem BB ma kilka funkcji, które nie do końca zostały ujawnione w moim przypadku. Krem mało nawilża skórę ale nie zapycha porów, co jest miłym zaskoczeniem. Nie od razu kryje niedoskonałości oraz zaczerwienienia. Dopiero po dwóch tygodniach niedoskonałości były mniej widoczne. Ale nadal były widoczne. Kosmetyk za bardzo rozświetla skórę, przez co czułam się niekomfortowo z świecącą twarzą. Wielkim plusem kremu jest to, że nie uczulił mnie a mam  bardzo wrażliwą skórę. Moim zdaniem ten krem nadaje się najlepiej na okres letni, wtedy będzie idealnie rozświetlać skórę i nadawać jej wakacyjnego koloru. Dlatego dam mu drugą szansę i wrócę do niego  jak przyjdzie lato (a przynajmniej mam taka nadzieję, że przyjdzie).


Cena:  
69zł / 40ml

Na dzień dzisiejszy nie kupiłabym kolejnego opakowania. Ale jeżeli sprawdzi się w okresie letnim to prawdopodobnie kupię kolejne opakowanie.

7 komentarzy:

  1. widzę zmiany na blogu - bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziwne, że ciemny odcień pokrył jasną cerę bez efektu maski :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazał się nie być taki ciemny, jak wcześniej myślałam.

      Usuń
  3. Vichy rozdaje teraz katalog z próbkami w aptekach, więc można sobie podejść i odebrać. Promo tylko w wybranych punktach i raczej będzie słabo z dostępnością, ale jeśli ktoś chce... :P http://www.darmowo.com.pl/probki-kosmetykow/odbierz-swoje-probki-produktow-vichy/

    OdpowiedzUsuń