środa, 15 maja 2013

Pchełkowe pudełko GlossyBox

Nie wiem jak Wy ale ja dzisiaj bardzo się rozczarowałam pudełkiem GlossyBox. Zacznijmy od początku. Na ten miesiąc Glossy przygotowało wyselekcjonowane kosmetyki tzw. perełki. Dla mnie to PCHEŁKI a nie perełki.


Niestety jak zwykle zajrzałam na profil Glossy na Facebooku by się przekonać co do mnie jedzie i jeszcze nie byłam aż tak zła. Do czasu gdy przyszłam do domu i na stole czekało pudełko. Rzucając siatki na podłogę oraz przedostając się przez "umierające z głodu" koty  dotarłam do stołu by otworzyć kartonik. Moje oczy ujrzały pięknie zapakowane "coś", przeszukując czarne konfetti znalazłam pięć perełek, oh przepraszam pchełek. Gdy trzymałam je wszystkie w ręku, próbowałam jeszcze coś wyszukać ale tam nic już nie było. Nerwowo zaczęłam przeglądać  ulotkę informującą. Doliczyłam się jednego produktu pełnowartościowego, reszta to mini, tyci kosmetyki. Dobra, narzekam, jestem wredna i takie tam ale płace 49 zł, nie wymagał złotego kremu, diamentowego peelingu czy innych cudów. Chciałabym poznać kilka nowości w mniejszej pojemności by mieć szansę ich wypróbowania i może w przyszłości kupienia. W tym przypadku nie ma takiej możliwości, jak dla mnie. Produkty nadają się na wyjazd na weekend bo na tyle starczą. Może nie marudziłabym tak gdyby były trochę większe, nie wszystkie ale chociaż dwa. Proszę... Podobno było kilka opcji pudełka, ja oczywiście dostałam to, które najmniej mi się podoba, no cóż norma u mnie. 


Po internecie już zaczęły krążyć piękne zdjęcia pudełka i kosmetyków, dziewczyny zaczęły się zachwycać albo nie mieć zdania. Widziałam tylko kilka negatywnych opinii, a szkoda. Niestety Glossy mnie rozczarowało i to mocno. To było być albo nie być ponieważ kończy mi 3-miesięczny pakiet. No cóż będzie "nie być". Jak pudełko kwietniowe było ciekawe i interesujące to to jest jakaś kpina. To jest moja subiektywna ocena i wiem, że niektórym osobom się to pudełko podoba lub boją się powiedzieć coś złego.

 A teraz co znalazło się w pudełku. 

Dla porównania wielkości produktów robiłam zdjęcia z monetą o wartości 1 zł by każdy mógł sobie porównać. Zespół GlossyBox poleca:

Woda toaletowa Acqua o pojemności 5 ml
Fajny, słodki zapach jeszcze ładniejszy flakonik. Można będzie go nosić jako zawieszkę do łańcuszka. To była pierwsza myśl jaka przyszła mi na myśl jak  je zobaczyłam.
 Cena 170 zł/30 ml


Model Cheek + Lips Tint o pojemności 10 ml   (produkt pełnowartościowy)
Jest to kosmetyk do robienia rumieńców na policzkach. Niestety u mnie po nałożeniu wyglądam jak postać z japońskich kreskówek Mangi
Cena 70 zł/ 10ml


Santaverde Aloe Vera Creme Medium 5 ml
Eco krem z czystego soku aloesu.
Cena 129 zł/30 ml


Dr Renaud Malinowa woda do demakijażu 50 ml
Płyn micelarny o zapachu malin. Fakt, ładnie pachnie. Mogę tyle na razie powiedzieć.
Cena 55 zł/200 ml


Balance me Super Toning Body Wash 50 ml
Żel do mycia ciał, jak dla mnie pachnie kamforą i miętą.
Cena 50 zł/260 ml


Jak widać zespół Glossy preferuje minimalizm :(

Od takich pudełek, niespodzianek nie oczekuje wiele. Kartonowe pudełko nie jest z gumy i mieści określoną ilość produktów, no ale można by wybrać inne produkty. Myślałam, że zespół Glossy ma lepszy gust.  To pudełko jest mega drogie patrząc po produktach jakie się w nim znajdują ale jeszcze zespół Glossy przygotowało promocję i można kupić majowe pudełko o 10 zł mniej. Czy wiedzieli, że zbytnio nie spodoba się ich gust, w wybieraniu kosmetyków? Nie wiem.  Dlatego się pytam ile tak naprawdę jest ono warte. Ostatnia taka promocja była w listopadzie, w którym pudełko też nie robiło szału.

Dla poprawienia humoru i okazji dnia Dziecka  zamówiłam ShinyBox, w końcu też jestem czyimś dzieckiem. Jeżeli to będzie kolejne "pchełkowe" pudełko to kończę z pudełkami na zawsze.

I jeszcze jedno, marzy mi się pudełko może być firmy XX w którym można  wybrać kilka kosmetyków z dostępnej puli na dany miesiąc i dostać je w pięknie zapakowanym pudełku. Może jakaś firma skorzysta z tego pomysłu, śmiem twierdzić, że byli by chętni na coś takiego.


7 komentarzy:

  1. Łooo...faktycznie pchełki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie uciekły po otwarciu.

      Usuń
  2. dobrze że położyłaś tą złotówkę, bo na innych blogach produkty wydawały mi się większe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, też wydawały mi się większe ale jak zobaczyłam swoje to się mocno zdziwiłam.

      Usuń
  3. no niestety tak to jest jak cos kupujemy w ciemno.. ja nie byłam zbytnio zadowolona z kwietniowego Glossy w UK. ciekawe jaki u mnie będzie maj;P

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze, że ja tych pudełek nie zamawiam :P szkoda kasy ;c

    OdpowiedzUsuń